Od czasów wydanej w latach 30. pracy Norberta Eliasa postęp cywilizacji na Zachodzie mierzy się obecnością... spluwaczki. Kiedyś Europejczycy pluli tak gęsto, że dobre maniery poznawało się po tym, iż ktoś pluje pod stół, a nie obok talerza. Potem było z tym coraz lepiej, pluto coraz rzadziej i coraz bardziej dyskretnie, aż wreszcie znikła sama potrzeba spluwania.
Na szczęście zwyczaj ten w Ostrołęce ma się dobrze, stąd przewidujemy dużą popularność naszej strony.
Nie plujcie więc naokoło. Bądźcie kulturalni - plujcie do spluwaczki!
piątek, 18 stycznia 2008
Na start!
Etykiety: powitanie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz